Podobno najtrudniej jest zacząć …

 

Mam na imię Agnieszka i jestem mamą 7 letniej Nadii ,oraz 2,5 letniego Filipa chorego na autyzm .

 Trudno sobie wyobrazić co przeżywa matka gdy dowiaduje się o chorobie swojego dziecka , kiedy ludzie wokół patrzą i wytykają palcami że masz rozwrzeszczanego rozpieszczonego i rozpuszczonego dzieciaka ,który krzyczy, rzuca się albo ucieka i nie rozumie tego co wokół się dzieje … a ty musisz być twarda i konsekwentna. Inni zaś patrzą z zaciekawieniem co z nimi jest nie tak ?… przecież to dziecko wygląda jak każde inne a jednak …jest inne …

„Autystyczne dzieci są różne: nie słuchają ale słyszą, nie patrzą ale widzą, nie okazują uczuć ale czują emocje kierowane do nich, nie mówią ale ich milczenie jest krzykiem o pomoc!” Magdalena Pal

 My mamy autystycznych dzieci żyjemy w wielkim stresie , musimy zreorganizować całe swoje życie i plany . To my matki musimy dawać sobie równocześnie radę z codziennością , osamotnieniem , bezradnością , brakiem akceptacji ze strony otoczenia . Ja sama często mam poczucie że żyję w społecznej izolacji . W pewnym momencie mojego życia negatywne emocje tak mnie zdominowały , aż pojawiły się stany depresyjne, z którymi walczę każdego dnia .Walczę z chorobą swojego dziecka , walczę ze swoją depresją , walczę o to by każdy dzień mojego syna był lepszy. Każdy rodzic chorego dziecka potrzebuje ogromnego wsparcia rodziny , znajomych ,tymczasem okazuje się że rodzina i znajomi często o nas zapominają , unikają kontaktów , rozmów na temat choroby itd. Zdarzają się też tacy bardziej ciekawscy którzy szukają sensacji i żywią się cudzym nieszczęściem . Natomiast tych którzy faktycznie oferują swoją pomoc przede wszystkim duchową i wsparcie psychiczne, służą pomocą i radą jest naprawdę niewielu.

 „Autyzm może dotknąć każdego. Nie ważny dla niego jest kolor skóry, narodowość ani sytuacja materialna…”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.