wspomnienie:(

Pamiętam jak 4 lata temu pojechałam na porodówkę , emocji wtedy nie brakowało nikomu. Kilka godzin po narodzinach Filipka ,nasza Championka  Raksa wydała na świat swój ostatni miot. Marzec 2009 r był miesiącem pełnym emocji dla całej naszej rodziny. Na psią porodówkę z pomocą przybył mój tato. Raksa z sukcesem uczestniczyła w wystawach uzyskując tytuł Championa Polski. Filip razem z tatą codziennie ją karmił, a dzisiaj napewno zrozumiał co się stało… Raksa nasza wierna mastifka od wielu lat w  dniu 03.01.2013r  odeszła za tęczowy most. Tego wieczoru Filipek zrobił coś co nigdy wcześniej mu się nie zdarzyło. Poszedł spać z dwoma  pieskami . Mały nigdy nie zasypiał z pluszakami……

Smutno że ten czas spędzony w psiej sforze  pozostanie już tylko moim wspomnieniem. Wszystko z czasem się zmienia, przewartościowuje. Niestety choroba moich dzieci i to że w zasadzie sama muszę się ze wszystkim  zmagać , wykluczyła dalszą realizację moich marzeń związanych z kynologią. Zdrowie moich dzieci stało się celem wyższym mojego życia….. miłość do dzieci jest bezgranicznym uczuciem.

ale przychodzi taki czas i  zastanawiamy się nad tym co minęło, robimy bilans minionych miesięcy i dni. Pomimo wszelkich starań i codziennych zmagań z chorobą ja wiem że zagubiłam gdzieś samą siebie i radość z tego życia które właśnie trwa. Zawsze miałam jakieś marzenia , plany, jakiś cel na przyszłość…a dzisiaj przytłacza mnie pustka .Krążę po tym wirtualnym autystycznym świecie i błądząc po omacku szukam każdego dnia jakiejś recepty na lepsze życie.

Wierzyłam że rok 2013 będzie dla nas łaskawszy…a jednak jego początek nie napawa optymizmem. Nasza psina odeszła , Filip walczy z wirusem jest słabiutki ma wysoką temperaturę, ja już się zaraziłam i ledwo trzymam się na nogach. 

Bóg jeden wie co nas jeszcze czeka….

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.